Powitać!
Dzisiaj poruszymy arcyważny w fotografii temat. Mianowicie ostrość i mam tutaj na myśli wyraźne zdjęcia, a nie pikantne papryczki 🙂
Na początku warto zaznaczyć, iż ostrość często decyduje czy zdjęcie jest udane, czy nie. Należy mieć to na uwadze zwłaszcza, gdy strzelamy z ręki, bo z doświadczenia wiem, że to właśnie wtedy najprościej jest wspomnianą już ostrość stracić.
W tym miejscu płynnie przejdziemy do punktu pierwszego tj.
1. Użyj statywu
To dosyć oczywiste. Jeśli nie chcemy mieć poruszonego zdjęcia to warto, aby aparat był stabilny. Z pomocą przychodzi oczywiście statyw. Ewentualnie monopod, albo maska samochodu. Ważne, aby aparat mógł sobie stać spokojnie, wolny od drgań i innych nieporządanych ruchów. Nie ma się tutaj nad czym rozwodzić. Jeśli chcemy zdjęcia ostre jak żyleta, statyw będzie naszym najlepszym kompanem.
Warto wspomnieć tutaj jeszcze o tym, aby wyłączyć stabilizacje obrazu w naszym aparacie/obiektywie. Chociaż funkcja ta jest nieoceniona gdy fotografujemy z ręki, tak podczas korzystania ze statywu paradoksalnie może spowodować efekt odwrotny do zamierzonego. Aparat osadzony stabilnie na statywie jest wolny od drgań, wtedy automatyka sprzętu wariuje i ten potrafi sam sobie te drgania stworzyć 🙂
Druga sprawa. Na statywie nie warto oszczędzać. Sami odpowiedzcie sobie na pytanie, czy wolicie zapłacić więcej za statyw i mieć pewność, że wytrzyma i będzie stabilny, czy chcecie sprawdzić jak zachowuje się sprzęt fotograficzny w konfrontacji z podłogą, lub innymi kamieniami.
2. Użyj wężyka spustowego
Kolejna ważna sprawa i znowu ma na celu zredukować drgania oraz niechciane poruszenia aparatu, które możemy wywołać wciskając spust migawki. Wężyk spustowy pozwala nam robić zdjęcia bez dotykania aparatu, a więc zwiększa stabilność. Jest to kolejny element układanki o nazwie: „zdjęcia ostre jak żyleta”;)
Nowsze aparaty często mają też dedykowaną aplikację, dzięki której możemy wyzwalać migawkę z poziomu naszego smartfona. Często oferują one również pełną kontrolę nad ekspozycją oraz podgląd na żywo. Ogólnie rzecz biorąc – fajna sprawa. 😀
Jeśli nie mamy wężyka spustowego, ani aplikacji to pozostaje nam jeszcze jedno wyjście – samowyzwalacz. To chyba najprostsza i najtańsza opcja, bo dostajemy ją w zestawie z aparatem. Użycie samowyzwalacza sprawia, że nie dotykamy aparatu w tym najważniejszym momencie, tym samym zwiększając nasze szanse na ostre jak żyleta zdjęcie.
3. Odpowiednie parametry ekspozycji
Wiem, wiem, to banalny punkt, ale wspomnieć o nim trzeba. Na nic zda się nam statyw i wężyk spustowy jeśli nie będziemy wiedzieć jak ustawić nasz aparat. O ekspozycji pisałem tutaj Fotograficzne illuminati czyli trójkąt ekspozycji więc nie będę się powtarzać. Napomknę tylko, że głównie chodzi mi tutaj o zależności pomiędzy zamrożeniem ruchu, a czasem otwarcia migawki. Ciężko będzie nazwać ostrym zdjęcie, na którym główny temat jest rozmyty poprzez swój ruch 🙂
Druga bardzo ważna sprawa to ISO. Im mniejsze, tym mniejszy szum i lepsza jakość. Jeśli chcemy, aby zdjęcia były ostre to raczej będzie nam zależało na niskich wartościach ISO. Często będzie się to wiązać z tym, że czas otwarcia migawki się wydłuży i będziemy musieli użyć statywy etc. Jak widzicie w kwestii ostrości zdjęć, poszczególne jej składniki są od siebie mocno zależne. 🙂
Jeszcze kilka uwag na temat czasu otwarcia migawki. Istnieje pogląd, że aby otrzymać nieporuszone zdjęcie z ręki, to minimalny czas otwarcia migawki powinien wynosić 1/60 sekundy. Do pewnego stopnia jest to prawda, ale należy podchodzić do tej zasady z dystansem, gdyż im dłuższy obiektyw tym trudniej będzie nam zrobić ostre zdjęcie z takim czasem otwarcia… W wypadku teleobiektywów w grę wchodzi również zasada odwróconej ogniskowej. Mówi ona, że minimalny czas otwarcia migawki ma być odwrotnością ogniskowej, czyli na przykład minimalny czas otwarcia dla obiektywu 200mm wyniesie 1/200 sekundy itd. Jest to jakiś punkt wyjścia, ale też należy podchodzić do tego z dystansem, bo przykładowo obiektyw może mieć stabilizację, albo będzie bardzo poręczny itp. Koniec końców najlepiej jest dobrze poznać swój sprzęt, gdyż jest za dużo zmiennych, aby sformułować jakieś uniwersalne, zawsze prawdziwe zasady. 🙂
4. Co jeśli nie mam statywu
Oczywiście można zrobić bardzo ostre zdjęcia bez użycia statywu. Najprościej będzie tego dokonać w sprzyjających warunkach oświetleniowych. Im mniej światła tym oczywiście trudniej, bo będzie trzeba zwiększać czas otwarcia migawki. (albo inne parametry, w tym ISO, a jak już pisałem to też niekoniecznie dobre wyjście).
Jak już wspominałem wyżej, statyw możemy zastąpić czymś, na czym możliwe jest stabilne ustawienie aparatu. Może to być stół, kamień, pień, czy nawet ramie koleżanki.
Niegłupim jest też poszukanie jakiegoś oparcia dla rąk, albo barku. Ostatecznie można oprzeć rękę nawet na własnym kolanie. 🙂
Kolejna opcja to redukcja drgań w aparacie, albo obiektywie, ale i ta funkcja ma spore ograniczenia.
Ostatnia opcja to ratowanie się Photoshopem, ale to często gra niewarta świeczki. 🙂
Ostrość vs rozdzielczość
Na koniec zostawiłem sobie kilka moich własnych przemyśleń nt. ostrości. No więc ostrość jest pojęciem mocno względnym i coś co dla mnie jest wystarczająco ostre, może nie być takie dla kogoś innego.
Druga sprawa to medium, którego używamy do oglądania zdjęć. Lwia część wykonywanych obecnie fotografii trafia na FB, albo innego instagrama, gdzie wyświetlana jest w rozdzielczości, dajmy na to, 1350px x 1080px. Jakby tego było mało, wszystko dzieje się na malutkim ekranie smartfona 🙂 Rodzi się więc pytanie: na ile „ostre” musi być takie zdjęcie? Odpowiedź brzmi: może być nawet mocno poruszone, a i tak tego nie zauważymy. Oczywiście inaczej się sprawy mają, gdy chcemy sobie dziabnąć obraz 120cm x 90 cm na ścianę. Wtedy nie ma zmiłuj 🙂
Ogólnie rzecz biorąc to piszę to nie po to, aby namawiać kogoś, żeby olać cały warsztat fotograficzny i robić rozmazane zdjęcia, bo na smartfonie i tak nikt nie zauważy. Chodzi mi raczej o to, żeby zachować jakiś dystans do całego tematu ostrości zdjęć i po prostu robić swoje. No chyba, że ktoś lubi oglądać zdjęcia na Instagramie w powiększeniu 300%… ;P Wtedy droga wolna, ale radzę przemyśleć sens takiego działania 🙂
Tyle ode mnie. Miłego!:)