Panorammiks

Dawno, dawno temu w pewnej galijskiej wiosce żył sobie pewien poczciwy starzec zwany Panoramiksem. Ów człek wyróżniał się na tle innych mieszkańców wioski nie tylko charakterystyczną, białą szatą przyozdobioną krwiście czerwoną peleryną, która stanowiła przyjemny dla oka kontrast do jego jasnoniebieskich ciżemek. Jego wyjątkowość nie polegała również na łysiejącej głowie pokrytej jeno po bokach snieżnobiałąCzytaj dalej „Panorammiks”

Mój przyjaciel Retusz

Z Retuszem poznaliśmy się niedługo po tym, jak kupiłem aparat. Gość, pomimo swej tajemniczości, wydawał się być całkiem w porządku. Coś w głębi duszy podpowiadało mi, że na pewno się polubimy. W sumie jak można nie lubić kogoś, kto potrafi, na przykład, magicznie powiększyć piersi… Oczywiście żartuję (a może nie?^^). Mam nadzieję, że płeć pięknaCzytaj dalej „Mój przyjaciel Retusz”

Kiedy trawka łechce brzuszek

Dzień dobry, cześć i czołem! Jest takie powiedzenie: „Jak się nie przewrócisz, to sie nie nauczysz”. Oficjalnie twierdzi się, że to złota rada jaką góral daje swoim dzieciom podczas nauki jazdy na nartach. Nie sposób przejść obojętnie obok tej porady, a to dlatego, że górali, zwłaszcza tych bardziej wiekowych, uważa się za ludzi życiowo mądrych.Czytaj dalej „Kiedy trawka łechce brzuszek”

W czeluściach dysku twardego

Dzień dobry, cześć i czołem! Już prawie kwiecień. Pogoda, co prawda, dalej płata figle, ale ogólnie rzecz biorąc jest coraz lepiej. W normalnych okolicznościach uznałbym, że powoli zaczyna się sezon na sesje plenerowe i pora zakasać rękawy, i wziąć się do roboty. Jednakże okoliczności z jakimi mamy obecnie do czynienia nieco odbiegają od powszechnie pojętejCzytaj dalej „W czeluściach dysku twardego”

Monochromatycznie

Dzisiaj nie będzie zdjęć, będzie grafika 🙂 Wszyscy wiemy, co się dzieje obecnie na świecie. Ja mam to szczęście, że mogę siedzieć w domu. Nie mogę natomiast, z oczywistych względów, uprawiać mojej ulubionej dziedziny fotografii czyli fotografii portretowej. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jak już kilka razy wspominałem zarównoCzytaj dalej „Monochromatycznie”