Moja przygoda z fotografią zaczęła się 2, może 3 lata temu. Było to bodajże w maju. O ile nie pamiętam dokładnej daty, tak doskonale przypominam sobie piękną pogodę. Świat skąpany w ożywczych, ciepłych promieniach słońca pokryty był soczystą zielenią rośliń. W skrócie, nie dało się cierpieć na niedobór witaminy D. To właśnie tego dnia zrodziłaCzytaj dalej „Prolog”