Fortuna kołem się toczy – jak to mówią. Niestety moje koło w ostatnim czasie było chyba dziurawe i nie toczyło się tak, jakbym sobie życzył. W sumie to chyba o to właśnie chodzi w tym powiedzeniu o fortunie, ale nieważne… Wybaczcie ten nieco suchy wstęp, ale sami wiecie, że jakoś zacząć trzeba. 😉 Ale doCzytaj dalej „Jak to było, gdy mnie nie było”
Archiwa kategorii: fotografia
Wyprawa na Krawców Wierch
Powitać! Wiem, wiem. Niezbyt kreatywny tytuł wymyśliłem do tego wpisu. Sami wiecie, czasem trzeba po linii najmniejszego oporu. 😉 Krawców chodził mi po głowie już od dłuższego czasu i w końcu udało mi się tam wybrać. Ruszyłem przed świtem żółtym szlakiem z Młynarzowej, tak żeby zastać na szczycie fajne światło. Przez połowę wyprawy warunki byłyCzytaj dalej „Wyprawa na Krawców Wierch”
Pewnego ranka w Soblówce
Powitać! Nie wiem, czy już wspominałem tutaj o tym, że uwielbiam poranki. Już nawet nie chodzi mi o fotografowanie podczas wschodu słońca, ale tak ogólnie. Cisza, spokój, wszyscy jeszcze śpią i można sobie z fajną energią podłubać przy różnych projektach. Ten wpis, na przykład, powstaje jakoś koło 5:30 w czwartek. Można się też oczywiście wybraćCzytaj dalej „Pewnego ranka w Soblówce”
Gorączka złota, czyli jesień w Beskidach
Jesień pozłociła jesienne krajobrazy Beskidów! To doskonały czas na długie spacery. Sami zobaczcie, co udało mi się ustrzelić na jednym z takich spacerów.
Coło z lotu ptaka (albo drona)
Powitać! Ostatnio pisałem o Cole i dzisiaj temat zamierzam kontynuować. 🙂 Wspominałem, że panorama rozciągająca się ze szczytu jest zniewalająca, ale nie wrzuciłem nic na potwierdzenia moich słów. W tym poście spróbuję to naprawić, bo tak się składa, że właśnie skończyłem montować krótki filmik z drona, na którym starałem się pokazać jak to tam zCzytaj dalej „Coło z lotu ptaka (albo drona)”