Jak to było, gdy mnie nie było

Fortuna kołem się toczy – jak to mówią. Niestety moje koło w ostatnim czasie było chyba dziurawe i nie toczyło się tak, jakbym sobie życzył. W sumie to chyba o to właśnie chodzi w tym powiedzeniu o fortunie, ale nieważne… Wybaczcie ten nieco suchy wstęp, ale sami wiecie, że jakoś zacząć trzeba. 😉 Ale doCzytaj dalej „Jak to było, gdy mnie nie było”

Stawić czoła Czołu

To nie pierwszy raz, gdy zabieram Was na Coło. Jak ktoś woli „po miastowemu”, to może mówić Czoło, a jak ktoś pragnie wyszukanego stylu, to proponuję: „Szczyt Wielkiego Smerekowa”. Nazewnictwo jest tutaj mało istotne. Istotne jest to, że Coło śmiało można opisać, jako jeden z najlepszych punktów widokowych w Soblówce. Warto się tam wybrać, zwłaszczaCzytaj dalej „Stawić czoła Czołu”

Co w portrecie piszczy

Powitać!Tak sobie pomyślałem, że w sumie dawno nic nie pisałem o tej dziedzinie fotografii, z której pewnie większość z was mnie kojarzy, a mowa oczywiście o fotografii portretowej.Jakoś łatwiej pisze mi się o spacerach z aparatem, albo fotografowaniu roślinek na kuchennym parapecie. Jednak trzeba oddać cesarzowi, co cesarskie bo fotografowanie ludzi jest bardzo bliskie mojemuCzytaj dalej „Co w portrecie piszczy”

Kreatywność

Powitać!Dzisiejszy post miał nazywać się: „ Popijając kombuche w kuchni, czyli nie mam pomysłu na wpis.” Jednak podczas wystukiwania kolejnych wyrazów w tytule, do głowy wpadł mi pomysł, aby napisać posta o kreatywności. Jako, że i tak nie miałem pojęcia, o czym by tu napisać to myślę, że dobrze się stało, iż taki przebłysk pojawiłCzytaj dalej „Kreatywność”