Ból

Powitać!Tytuł dzisiejszego posta jest o dziwo prosty, treściwy i sensowny. Rzadko mi się zdarza pisać w ten sposób, a więc można przypuszczać, że dzisiaj mam dla was coś innego niż zwykle. Będzie to dobre przypuszczenie, bo dzisiaj będzie stosunkowo dużo tekstu i mało zdjęć. Ale po kolei. Na początku dodam, że dzisiaj wyjątkowo piszę naCzytaj dalej „Ból”

Szczęście-nieszczęście

Lokalne legendy głoszą, iż „u nas i tak się wysypie, co sie ma wysypać” i dla jasności dodam, że chodzi tutaj o śnieg. Pomimo tego, że pory roku i klimat się nam troszkę pokićkały to zima w Beskidach musi być. Lepsza, bądź gorsza, ale musi. Na moim podwórku sprawy mają się następująco. Dla jednych zimaCzytaj dalej „Szczęście-nieszczęście”