Powitać. Ostatnie kilka postów mocno skupiało się na grafice, tak więc uznałem, że dzisiaj temat będzie bardziej fotograficzny. Porozmawiamy sobie o tym, jak kadrować zdjęcia portretowe, a zasadniczo to w lwiej części artykułu opowiem jak się tego nie powinno robić. 🙂
No to zaczynamy.
1. Unikaj cięć w tych miejscach:
Zielone linie oznaczają miejsca odpowiednie do kadrowania, a czerwone pokazują jak nie powinniśmy kadrować.

Pierwsza zasada dotyczy tego, aby unikać cięć w pokazanych powyżej miejscach. Ja lubię w tym kontekście mówić o „fotograficznej amputacji”. Dlaczego? Otóż jeśli źle wykadrujemy zdjęcie osoby to istotnie wygląda, jakby odcięto jej tą źle wykadrowaną część ciała. Mam tutaj na myśli głównie „ucinanie” rąk i nóg w stawach. To jeden z tych elementów, który wyłapują praktycznie wszyscy, nawet osoby nieświadome tego błędu. Po prostu patrząc na takie zdjęcie, nawet nie będąc fotografem, wiesz, że coś jest źle 🙂
2. Inne miejsca, w których nie robić cięć:
Ciąg dalszy amputacyjnej eskapady 🙂 Żartuję. W tym punkcie porozmawiamy o błędach nieco mniejszego kalibru. Takich, które nie wywołają u oglądającego niepokoju, ale których uniknięcie pozwoli Ci robić lepsze zdjęcia. 🙂
Mam tutaj na myśli ucinanie ludziom fragmentów ich ciała. Na przykład końcówek palców, kawałka łokcia, albo połowy stóp. O ile poprzednie błędy są bardzo łatwe do wychwycenia już w momencie wykonywania zdjeć, tak w tym wypadku nie jest to takie proste. Ja sam dosyć często łapie się na tym, że w ferworze wciskania spustu migawki czasami ucinam ludziom to i owo. 😉 Można to ominąć w taki sposób, że robimy zdjęcie nieco szerzej i ostatecznie kadrujemy podczas obróbki. Fotograficzni puryści pewnie chcą mnie teraz ukamienować, ale trudno. Wolę w ten sposób uniknąć błędu, niż potem żałować fajnego kadru. Więcej o moim podejściu do obróbki zdjęć możecie przeczytać tutaj: Mój przyjaciel Retusz.
3. Korzystaj z zasady trójpodziału:
Zmieniamy nieco ton i teraz będą wskazówki. Otóż kadrowanie portretu rządzi się tymi samymi prawami co każda inna dziedzina fotografii. Jako że jestem prostym człowiekiem to zwykle bazuję na zasadzie trójpodziału, gdyż jest to chyba najprostsza, a zarazem najefektywniejsza droga do dobrego ujęcia. O zasadzie trójpodziału pisałem tutaj Trzy razy „K”. Więc tylko krótkie przypomnienie dla niewtajemniczonych 🙂 Zasada trójpodziału polega na tym, że dzielimy kadr na – uwaga – trzy pionowe i trzy poziome części. Miejsca, w których linię się przecinają zwane są mocnymi punktami kadru i to w nich należy umieszczać najważniejsze elementy zdjęcia. Jak nie trudno się domyślić fotografując ludzi, w mocnym punkcie kadru warto umieścić oko modela/modelki, gdyż „oczy są odzwierciedleniem duszy” i ogólnie są arcyważne przy zdjęciach ludzi. Jeśli natomiast fotografujemy całą sylwetkę to wiadomo, że z tym okiem może być różnie. Warto wtedy w mocnym punkcie umieścić na przykład głowę. Zasadniczo to wszystko zależy od kadru, ale warto mieć na uwadze pewne elementarne zasady robienia zdjęć 🙂

4. Bądź kreatywny/a
Ostatni punkt na dzisiaj jest może nieco banalny, ale jak najbardziej prawdziwy. Fotografując, nie tylko ludzi, bardzo ważne jest, aby mieć jakąś wizje, pomysł na zdjęcie, a potem zastosować takie środki, aby tą wizję urzeczywistnić. Zasadniczo warto jest mieć świeżą głowę i próbować nowych rzeczy. Ba! Nawet łamać utarte schematy itp. Tak więc wskazówki zawarte w tym poście są istotne, ale nie obligatoryjne. Nikt Cię nie zlinczuje za to, że oko nie jest mocnym punkcie. 🙂 Z drugiej jednak strony zawsze powtarzam, że aby łamać zasady, najsampierw należy je dobrze znać.
Na dzisiaj to chyba tyle. Pisząc tego posta przypominało mi się jeszcze z dwa tysiące ciekawych zabiegów, które można wykorzystać w fotografii ludzi i nie tylko. Ale na wszystko przyjdzie czas 🙂
Dzisiaj bez ściągawki na końcu bo w sumie najważniejsza grafika to ta a pierwszego punktu. 🙂
Miłego!